ETS w Europie pod presją zmian. Co oznacza dla firm rosnący koszt CO₂ i energii?
System EU ETS (European Emissions Trading System) to kluczowe narzędzie polityki klimatycznej Unii Europejskiej, działające od 2005 roku. Jego celem jest ograniczanie emisji CO₂ poprzez mechanizm rynkowy – firmy muszą kupować uprawnienia do emisji lub inwestować w jej redukcję.
Czym jest system ETS i dlaczego wpływa na ceny energii?
System obejmuje przede wszystkim energetykę i przemysł energochłonny (m.in. produkcję cementu, stali, chemii), odpowiadające za ponad 40% emisji w UE.
W praktyce oznacza to jedno:
koszt emisji CO₂ (ok. 60–90 EUR/t) jest wliczony w cenę energii elektrycznej i gazu, którą płacą firmy.
Dlaczego dziś temat ETS wraca z taką siłą?
Obecnie ETS znajduje się w centrum debaty politycznej i gospodarczej w UE. Powód jest prosty – rosnące koszty energii i presja na konkurencyjność europejskiego przemysłu.
Na sytuację wpływają dwa kluczowe czynniki:
1. Geopolityka i ceny gazu
Napięcia na Bliskim Wschodzie oraz globalna niepewność wpływają bezpośrednio na ceny gazu, który nadal jest istotnym paliwem w europejskim miksie energetycznym.
Efekt:
- droższa produkcja energii
- większa zmienność cen
- wyższe koszty dla biznesu
2. System ETS jako dodatkowy koszt
Koszt uprawnień do emisji CO₂ jest przenoszony na ceny energii – nawet jeśli firma sama nie emituje CO₂ bezpośrednio.
To tzw. koszt pośredni ETS, który szczególnie uderza w:
- przemysł
- produkcję
- centra logistyczne
- duże obiekty usługowe
Czy ETS zostanie zmieniony lub zawieszony?
W ostatnich tygodniach w UE trwają intensywne rozmowy dotyczące przyszłości systemu ETS.
Rozważane scenariusze:
a) Rewizja systemu
Komisja Europejska ma przedstawić przegląd ETS do lipca 2026 roku, aby ograniczyć wpływ cen CO₂ na energię.
b) Zwiększenie elastyczności rynku
Celem jest ograniczenie wahań cen i większa przewidywalność dla biznesu.
c) Większa pula darmowych uprawnień
Rozważane jest wydłużenie lub zwiększenie bezpłatnych uprawnień dla przemysłu energochłonnego.
d) Próby zawieszenia systemu (mało realne)
Niektóre państwa postulowały czasowe zawieszenie ETS, jednak Komisja Europejska jasno wskazuje, że system nie zostanie wyłączony.
Wniosek dla biznesu:
ETS zostaje – ale będzie modyfikowany, aby ograniczyć presję kosztową.
Co to oznacza dla firm w Polsce?
Dla przedsiębiorstw oznacza to jedno z największych wyzwań kosztowych ostatnich lat:
- rosnące ceny energii
- większa niepewność kontraktów
- trudniejsze planowanie budżetów
Dodatkowo europejski przemysł konkuruje z rynkami, gdzie koszty energii są niższe (USA, Azja), co pogłębia presję kosztową.
Komentarz eksperta OnMedia
„Dziś przedsiębiorcy płacą nie tylko za energię, ale również za politykę klimatyczną i globalną sytuację geopolityczną. System ETS pozostaje kluczowym elementem rynku, ale jego wpływ na ceny energii jest realny i odczuwalny.
W praktyce oznacza to konieczność aktywnego zarządzania zakupem energii – nie reakcji, a strategii.”
– Piotr Świętochowski, OnMedia
Jak firmy mogą ograniczyć ryzyko kosztowe?
W obecnych warunkach rynkowych kluczowe staje się podejście strategiczne:
Zabezpieczenie ceny energii (fixed price)
- ochrona przed wzrostami
- stabilność budżetowa
Optymalizacja struktury zakupu (SPOT vs kontrakty)
- wykorzystanie momentów rynkowych
Audyt kosztów energii i taryf
- eliminacja zbędnych opłat (np. energia bierna)
OnMedia – stabilność kosztów w niestabilnych czasach
W OnMedia pomagamy firmom przejąć kontrolę nad kosztami energii:
- negocjujemy najniższe możliwe ceny energii i gazu
- oferujemy kontrakty ze stałą ceną
- doradzamy w wyborze strategii zakupowej dopasowanej do profilu zużycia
W czasie dużej zmienności rynku to właśnie strategia zakupu energii decyduje o realnych kosztach firmy.
Podsumowanie
- ETS to system handlu emisjami CO₂, który wpływa na ceny energii w UE
- koszt CO₂ (ok. 70 EUR) jest wliczony w cenę prądu i gazu
- trwają prace nad zmianami systemu (rewizja, większa elastyczność, darmowe uprawnienia)
- system nie zostanie zawieszony, ale będzie dostosowany
- firmy powinny aktywnie zarządzać zakupem energii, aby ograniczyć ryzyko kosztowe